Wymiennik płytowy ma bardzo wąskie kanały — to jego zaleta, bo daje dużą powierzchnię wymiany na małej objętości, i jego słabość, bo wystarczy cienka warstwa kamienia albo szlamu, żeby moc spadła.
W węzłach obsługujących osiedla efekt kumuluje się na wszystkich mieszkaniach naraz.
Objawy, które widać w danych
Nie trzeba rozkręcać wymiennika, żeby wiedzieć, że coś się dzieje. Wystarczą odczyty, które węzeł i tak rejestruje.
- Wyższa temperatura zasilania potrzebna do uzyskania tej samej temperatury po stronie odbiorczej.
- Rosnący przepływ po stronie pierwotnej przy niezmienionym zapotrzebowaniu.
- Większa strata ciśnienia na wymienniku niż przy odbiorze.
- Skargi z najwyższych kondygnacji przy mrozach, mimo poprawnej pracy pomp.
Efekt
Wzrost przepływu pierwotnego przy tej samej mocy to najbardziej wiarygodny sygnał — i najłatwiej go pokazać na wykresie zarządowi.
Skąd bierze się osad po obu stronach
Po stronie sieciowej to zwykle produkty korozji z sieci ciepłowniczej i cząstki stałe, które nie zatrzymały się na filtrach. Po stronie instalacji budynku — kamień z wody uzupełniającej i magnetyt z wewnętrznej instalacji.
Dlatego czyszczenie ma sens tylko wtedy, gdy obejmuje obie strony. Wyczyszczenie wymiennika przy pozostawieniu zaszlamionej instalacji budynku kończy się powrotem problemu w ciągu kilku sezonów.
Czyszczenie chemiczne zamiast demontażu
Wymiennik płytowy lutowany trudno rozebrać, a wymiennik skręcany można — ale to praca na wiele godzin i zawsze ryzyko uszkodzenia uszczelek.
Alternatywa to płukanie chemiczne w obiegu zamkniętym: preparat krąży przez wymiennik w kontrolowanym czasie, a na koniec układ jest neutralizowany i płukany. Bez demontażu i bez wymiany uszczelnień.
Efekt
Odzyskana moc węzła i niższe zużycie energii przy tym samym komforcie w mieszkaniach.
Jak policzyć opłacalność
Weź zużycie energii z dwóch porównywalnych sezonów i różnicę temperatur na wymienniku. Nawet kilkuprocentowy spadek sprawności przy skali osiedla daje kwotę, która w rozliczeniu rocznym przewyższa koszt czyszczenia.
Do rozmowy z zarządem najlepiej mieć trzy liczby: aktualną moc, moc projektową i koszt energii z ostatniego sezonu. Reszta liczy się sama.
Masz to u siebie?
Opisz objawy przez telefon — konsultacja nic nie kosztuje. Możesz też wysłać zdjęcia instalacji w formularzu, wtedy pierwsza rozmowa jest od razu konkretna.
Zobacz usługę: Chemiczne czyszczenie instalacji