Przejdź do treści
Wszystkie wpisy poradnika

Zalanie w mieszkaniu — co robić w pierwszych piętnastu minutach

Kolejność działań, która ogranicza szkodę i ułatwia późniejsze rozliczenie z ubezpieczycielem. Bez paniki i bez rozbierania instalacji.

Poradnik domowy2 min czytania

Przy zalaniu liczy się nie szybkość biegania, tylko kolejność. Poniżej to, co realnie ogranicza szkodę — i to, co warto zrobić od razu, żeby później nie tłumaczyć się ubezpieczycielowi.

Krok 1: odetnij wodę

Zawór główny mieszkania znajduje się zwykle w szafce przy wodomierzu — w łazience, w przedpokoju albo na klatce. Warto wiedzieć, gdzie jest, zanim będzie potrzebny.

Jeśli woda leci z instalacji grzewczej, a nie wodociągowej, zakręć zawory odcinające przy kotle i wyłącz go.

Krok 2: zabezpiecz prąd

Jeżeli woda dochodzi do gniazdek, listew albo urządzeń, wyłącz bezpiecznik tego obwodu. Nie wchodź do wody stojącej przy włączonej instalacji elektrycznej.

Efekt
Dwie czynności, obie darmowe, obie ograniczają szkodę bardziej niż cokolwiek innego.

Krok 3: zrób zdjęcia, zanim posprzątasz

Zdjęcia miejsca wycieku, zawilgoconych powierzchni i uszkodzonych rzeczy są tym, o co poprosi ubezpieczyciel. Po wytarciu podłogi i wyniesieniu mebli nie da się ich odtworzyć.

Fotografuj z kilku odległości: ogólny widok pomieszczenia, zbliżenie miejsca wycieku, detale szkód.

Krok 4: powiadom i zgłoś

Sąsiad z dołu powinien wiedzieć od razu, nawet jeśli u niego jeszcze nic nie widać — woda potrzebuje czasu, żeby przejść przez strop. Administracja albo zarządca dostaje zgłoszenie następne w kolejności.

Zgłoszenie do ubezpieczyciela możesz zrobić od razu; do wypłaty i tak będzie potrzebny protokół z ustaleniem przyczyny.

Czego nie robić

Nie skuwaj posadzki na własną rękę, żeby „dostać się do rury”. Bez pomiaru trafienie w miejsce wycieku jest przypadkowe, a każda dziura to dodatkowa szkoda, której ubezpieczyciel nie pokryje.

Nie rozkręcaj instalacji pod ciśnieniem i nie dolewaj wody do układu, w którym coś przecieka.

Efekt
Po zabezpieczeniu miejsca dalszą część robi diagnostyka: próba ciśnieniowa i lokalizacja punktu, a potem naprawa jednego miejsca zamiast całego pomieszczenia.

Masz to u siebie?

Opisz objawy przez telefon — konsultacja nic nie kosztuje. Możesz też wysłać zdjęcia instalacji w formularzu, wtedy pierwsza rozmowa jest od razu konkretna.

Zobacz usługę: Usuwanie awarii i usterek

Zacznijmy od bezpłatnej konsultacji telefonicznej.

Opowiesz o objawach, my powiemy, czego szukać. Jeśli wolisz pokazać instalację — umówimy wideorozmowę na WhatsAppie pod tym samym numerem. Dopiero potem umawiamy wizję lokalną i wycenę.